Karta Praw Podstawowych
Co to jest „protokół brytyjski”?
 
Tzw. „protokół brytyjski” to dołączony w osobnym dokumencie do Traktatu Reformującego Unię Europejską tekst o mocy prawnej równej samemu Traktatowi. Obecnie jest to „Protokół (nr 7) w sprawie stosowania Karty Praw Podstawowych do Polski i Zjednoczonego Królestwa”. Potoczna nazwa „protokół brytyjski” uzasadniona jest faktem, że to Wielka Brytania wynegocjowała treść tego protokołu, w związku z czym zawiera on elementy istotne głównie z brytyjskiego punktu widzenia, a poza tym tylko Wielka Brytania jest w chwili obecnej jedynym państwem członkowskim, które na pewno będzie jego sygnatariuszem.
Historia „protokołu brytyjskiego”
Brytyjczycy od samego początku mieli wątpliwości dotyczące treści Karty Praw Podstawowych. Były premier Tony Blair wynegocjował protokół podczas szczytu Rady Europejskiej w Brukseli w czerwcu 2007 r. W tym samym czasie rządy Polski i Irlandii zarezerwowały sobie prawo do ewentualnego przystąpienia do tego protokołu w przyszłości.
Co zawiera „protokół brytyjski”?
Po początku zawierającym typowe formuły wstępne, w części normatywnej protokół składa się z dwóch artykułów. W art. 1 ust. 1 widnieje zapewnienie, że Karta nie rozszerza możliwości uznania, że akty prawne państw przystępujących do protokołu „są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone”. Ust. 2 tego artykułu precyzuje, że w szczególności odnosi się to do praw rozdziału IV KPP, czyli praw społecznych (protokół projektowali Brytyjczycy zatroskani głównie wpływem Karty na wydajność ich gospodarki), lecz nie oznacza to, że protokół odnosi się tylko do tego rozdziału.
Bardzo ważny jest art. 2, który brzmi: „jeśli dane postanowienie Karty odnosi się do krajowych praktyk i praw krajowych, ma ono zastosowanie do Polski (?) lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznawane przez prawo lub praktyki Polski lub Zjednoczonego Królestwa”.
Polska a „protokół brytyjski”
Podczas szczytu w Brukseli Polska zdecydowała się jedynie na ogłoszenie jednostronnej deklaracji stwierdzającej, że „Karta w żaden sposób nie wpływa na prawo państw członkowskich do stanowienia prawa w zakresie moralności publicznej, prawa rodzinnego, a także ochrony godności ludzkiej i poszanowania fizycznej i moralnej integralności człowieka” (Deklaracja nr 51).
Po przystąpieniu do „protokołu brytyjskiego” podczas szczytu w Lizbonie Rząd Polski stanął przed trudnym problemem, gdyż, jak zaznaczono wcześniej, protokół był skierowany głównie (choć nie jedynie) przeciw rozdziałowi IV Karty zawierającymi prawa społeczne, które rząd chciał uszanować. W związku z tym Polska ogłosiła kolejną deklarację, w której napisała, że „ze względu na tradycję ruchu społecznego ‘Solidarność’ i jego znaczący wkład w prawa społeczne i pracownicze w pełni szanuje prawa społeczne i pracownicze ustanowione prawem Unii Europejskiej, w szczególności prawa potwierdzone w tytule IV” KPP UE (Deklaracja nr 53). Otrzymana konstrukcja prawna była dosyć karkołomna, lecz zapewniała większą ochronę Polski przed rozwiązaniami mogącymi wpływać na polską tradycję prawną w zakresie spraw obyczajowych i moralności publicznej. Jednocześnie nie należy przykładać zbyt dużej wagi do zamieszania przy prawach społecznych, gdyż zapewnianie ich na poziomie międzynarodowym ma z reguły bardzo ograniczony skutek.
Jakie znaczenie ma „protokół brytyjski”?
Różne prawa związane np. z prawem do prywatności czy z prawem do zawarcia małżeństwa są inaczej formułowane lub inaczej interpretowane wśród państw członkowskich. Siłą rzeczy Karta Praw Podstawowych nie może zawierać przepisów, które w identyczny sposób będą uznawały rozwiązania prawne wszystkich państw członkowskich.
Karta zawiera tzw. „klauzule horyzontalne” (art. 51-54), które mają ograniczać jej zastosowanie w sposób, który mógłby narzucać państwom członkowskim rozwiązania prawne Karty niezgodne z ich konstytucjami. Ich skuteczność jest jednak wątpliwa; zgodnie z art. 51 Karta ma zastosowanie do państw członkowskich „wyłącznie w zakresie, w jakim wdrażają one prawo Unii”. Należy zauważyć, że art. 46 pkt d) w związku z art. 6 ust. 2 obowiązującego ustanawiającego chwili obecnej Traktatu ustanawiającego Unię Europejską ogranicza jurysdykcję Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w zakresie przestrzegania praw podstawowych „do działań instytucji Unii”, a więc nawet do węższego zakresu. Nie przeszkodziło to Trybunałowirozwinąć jurysdykcji w zakresie szerszym, niż pozwala na to Karta. Nie ma zatem żadnych gwarancji, że klauzule horyzontalne Karty ograniczą jej zastosowanie wobec „postępowej” interpretacji jurysdykcji przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
Istnieje również pośrednia możliwość wpływania na państwa członkowskie na zmianę ich prawa poprzez rezolucje Parlamentu Europejskiego i opinie organów doradczych UE („Dlaczego warto nie przystępować do Karty Praw Podstawowych”).
Czy „protokół brytyjski” wypełni luki „klauzul horyzontalnych” Karty?
W porównaniu z klauzulami protokół ma dwie zalety; po pierwsze wyraża zastrzeżenia wobec możliwej nadinterpretacji Karty w zdecydowanie bardziej stanowczym języku. W przeciwieństwie do dosyć mglistego języka Karty protokół jasno stanowi, że prawa zawarte w Karcie nie mogą być interpretowane w sposób, który naruszałby krajowe funkcjonowanie danego prawa.
Po drugie, i ważniejsze, protokół jest dokumentem zewnętrznym wobec Karty, o takiej samej mocy prawnej. Karta uzyska moc prawną na podstawie przyszłego Traktatu. Na mocy Traktatu państwa członkowskie „podejmują wszelkie właściwe środki w celu zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatu lub z działań instytucji Unii”, a więc także wykonują wyroki Trybunału. Zrozumiałe jest więc, że jeżeli Trybunał uzna w swoim orzeczeniu, że pomimo istnienia „klauzul horyzontalnych” państwo członkowskie zobowiązane jest wypełnić obowiązek, który narusza jedno z jego praw konstytucyjnych, to tłumaczenie, że klauzule horyzontalne chroniły to państwo nic nie zmieni, bo Trybunał miał obowiązek uwzględniać klauzule z urzędu. Skoro tego nie zrobił, to znaczy, że uznał je za nieistotne.
Sytuacja zmienia się, gdy oprócz Traktatu istnieje dokument zewnętrzny i o mocy równej wobec Traktatu, gdyż wtedy, już po wydaniu wyroku, istnieją podstawy do niezastosowania się do wydanego orzeczenia Trybunału.
Protokół utrudnia też Parlamentowi i innym organom UE naciskanie na Państwa, aby zmieniały prawo w duchu Karty Praw Podstawowych.
Protokół brytyjski zwiększa ochronę Polski przed działaniem instytucji prawnych i politycznych UE, które mogłyby starać się wpływać na Polskę w kierunku zmiany prawa zgodnym z Kartą Praw Podstawowych.

 

Kalendarium Karty Praw Podstawowych:
 
  1. 3 - 4 czerwca 1999 r. - szczyt Rady Europejskiej w Kolonii - zadanie stworzenia KPP powierzona mającemu zostać ku temu powołanym Konwentowi.
  2. 15 - 16 grudnia 1999 r. - szczyt Rady Europejskiej w Tampere - ustalenie składu Konwentu - na jego czele staje później Roman Herzog, były prezydent Niemiec.
  3. 2 października 2000 r. - Konwent przyjmuje projekt Karty
  4. 13 - 14 października 2000 r. - szczyt Rady Europejskiej w Biarritz - projekt Karty zostaje przyjęty jednogłośnie i odesłany do Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej
  5. 14 listopada 2000 r. - Parlament Europejski przyjmuje projekt Karty.
  6. 6 grudnia 2000 r. - Komisja Europejska przyjmuje projekt Karty.
  7. 7 grudnia 2000 r. - Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Nicole Fontaine, Przewodniczący Komisji Europejskiej Romano Prodi oraz Przewodniczący Rady Europejskiej Jaques Chirac podpisali i proklamowali Kartę Praw Podstawowych w imieniu podmiotów, które reprezentowali.
  8. grudzień 2000 r. - hiszpański sąd konstytucyjny uznał, iż KPP należy używać w narodowych legislacjach.
  9. 1 lutego 2001 r. - opinia Rzecznika Generalnego Albera w sprawie TNT Traco - pierwsze powołanie się na Kartę przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.
  10. 20 lutego 2001 r. - wyrok Sądu Pierwszej Instancji w sprawie Mannesmannrohrem - pierwsze odniesienie się w orzeczeniu Trybunału do Karty.
  11. 18 - 19 czerwca 2004 r. - szczyt Rady Europejskiej w Brukseli - przyjęcie Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy - Karta została do tegoż traktatu włączona.
  12. Przełom maja i czerwca 2005 r. - referenda we Francji i Holandii - społeczeństwa tych dwóch państw odrzucają projekt Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy, którego częścią była Karta.
  13. 18 - 19 października 2007 r. - szczyt Rady Europejskiej w Lizbonie - przyjęto Traktat Reformujący w miejsce Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy. Nadaje on moc prawną Karcie, która jednak nie wchodzi w jego skład.
10 powodów dla odrzucenia Karty Praw Podstawowych
 
1. Ujęcie godności osoby ludzkiej w Karcie Praw Podstawowych nie chroni jej przed nadużyciami ze strony instytucji, ani nie wskazuje na społeczny kontekst postępowania osoby.
2. Karta nie gwarantuje zabezpieczenia organizmu ludzkiego przed wykorzystywaniem go dla celów komercyjnych.
3. Karta zbyt duży akcent kładzie na osiągnięcie równości, przez co zagraża wolności.
4. Karta degeneruje pojęcie rodziny, jako niezwykle istotnej społecznej komórki, w której mężczyzna i kobieta oddają siebie na rzecz wychowania potomków zdolnych służyć całemu społeczeństwu.
5. Klauzule horyzontalne Karty nie zabezpieczają przed narzuceniem państwom członkowskim jednolitego standardu w sprawach szeroko pojętej moralności publicznej.
6. Pojęcie tolerancji, jakie jest propagowane w tekście i duchu Karty, nie jest zgodne z szacunkiem dla innych poglądów.
7. Nie jest prawdą, że Unia bez Karty pozbawiona zostanie ochrony praw człowieka.
8. Karta jest szkodliwa dla całej Unii Europejskiej, nie tylko dla Polski.
9. Karta, stanowiąca element polityki sekularyzacji, może osłabiać europejską soft power w relacjach z innymi narodami.
10. Nie jest prawdą, że wyłączenie się spod działania Karty nieuchronnie skazuje Polskę na miano głównego „hamulcowego Europy”.
 
Rozwinięcie:
 
1. Sposób, w jaki dokument chroniący prawa człowieka afirmuje godność osoby ludzkiej, maznaczenie. W przeciwieństwie do Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r., która wyraźnie stanowi, że człowiekowi przysługuje przyrodzona godność oraz że obdarzony jest rozumem i sumieniem i powinien postępować wobec innych „w duchu braterstwa”, w Karcie czytamy, że „Unia zbudowana jest na zasadach godności ludzkiej, wolności, równości i solidarności”. Brak wyraźnej hierarchii, widocznej np. w art. 30 Konstytucji RP, daje możliwość swobodniejszego interpretowania przepisów Karty.
2. W przypadku ujęcia godności wg Karty nie jest pewne, czy „zakaz wykorzystywania ciała ludzkiego i jego poszczególnych części jako źródła zysku” z art. 3 może być skuteczną zaporą przeciw badaniom naruszającym godność człowieka, gdy w art. 13 czytamy, że „badania naukowe są wolne od ograniczeń”, a ponadto „wolność akademicka jest szanowana”. Poza tym należy zwrócić uwagę, że art. 3 Karty zakazuje jedynie „reprodukcyjnego klonowania istot ludzkich”, a przemilcza klonowanie terapeutyczne, które również jest naruszeniem wobec godności osoby ludzkiej.
3. Spośród wymienionych w preambule Karty fundamentów Unii w jej treści na pierwsze miejsce wyłania się równość. Art. 23 stanowi: „należy zapewnić równość mężczyzn i kobiet we wszystkich dziedzinach (…). Zasada równości nie stanowi przeszkody w utrzymywaniu lub przyjmowaniu środków zapewniających specyficzne korzyści dla osób płci niedostatecznie reprezentowanej”. Art. 21 zabrania natomiast dyskryminacji ze względu na m.in. cechy genetyczne, urodzenie lub orientację seksualną. Tak szerokie ujęcie równości i chorobliwa chęć jej osiągnięcia zagraża wolności oraz grozi narzuceniem odgórnych standardów równości. Pragnienie uczynienia z absolutnej równości naczelnej zasady życia społecznego oraz groźba wynikająca z tego dla wolności widoczne są np. w uniemożliwieniu Rocco Buttiglionemu objęcia urzędu komisarza po przesłuchaniu przed komisją Parlamentu Europejskiego, dlatego, że przyznał, iż akt homoseksualny uważa za grzech; w rezolucji Parlamentu Europejskiego z 16.01.2006 r., w której PE „wzywa Państwa Członkowskie do zapewnienia partnerom tej samej płci poszanowania, godności oraz ochrony na równi z resztą społeczeństwa”; a także w opinii Sieci Niezależnych Ekspertów UE ds. Praw Podstawowych, w której można przeczytać, że „kościoły i organizacje religijne nie mogą wymagać od osób dla nich pracujących, których zajęcia nie mają związku z ich przekonaniami religijnymi, by byli tej określonej wiary” (Opinion 4-2005, s. 25-26). Czy koniecznym warunkiem afirmacji „europejskich wartości”, które rzekomo odzwierciedla Karta, jest utrata autonomii osób i organizacji, które uznają, że pewne zasady nie podlegają dowolnemu i swobodnemu definiowaniu przez prawo, że są rzeczy istotniejsze od naszej własnej woli?
4. Oceniając stan przestrzegania praw podstawowych przez państwa członkowskie w 2005 r. Sieć Niezależnych Ekspertów UE ds. Praw Podstawowych uznała, że konstytucyjne dookreślenie małżeństwa na Litwie, jako związku mężczyzny i kobiety, jest „przejawem homofobicznych wypowiedzi” i niepokojącym sygnałem z punktu widzenia przestrzegania przez to państwo praw człowieka (Report on the Situation of Fundamental Rights in the European Union and its Member States in 2005, s. 96-98). Podejmując tą decyzję sieć nie przejmowała się faktem, że, zgodnie z art. 9 Karty, „prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do zawarcia rodziny są gwarantowane zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tych praw”. Przypadek ten pokazuje, że absolutne traktowanie równości prowadzi na odgórnego narzucania zasad, nie zważając na deklarowany szacunek dla tradycji narodowych.
5.Określenie Karty jako dokumentu chroniącego „niepodzielne powszechne wartości” sprawia nieodpartą chęć jej nieograniczonego narzucania, choćby poprzez okrężne drogi, jak np. presję Parlamentu Europejskiego lub innych organów UE. Również Europejski Trybunał Sprawiedliwości ma potencjał naruszania suwerenności poszczególnych państw członkowskich w sferze moralności publicznej, co pokazał w sprawie (C 117/01, K.B. p. National Health Service Pension Agency), w której zakwestionował istotę brytyjskiego prawa małżeńskiego i regulacji dotyczących zmiany płci, mimo, że teoretycznie nie ma do tego prawa. Bez wątpienia po przyjęciu Karty będziemy świadkami prób wywierania presji na państwa członkowskie, aby zmieniały swoje ustawodawstwo w duchu zgodnym z Kartą.
6. Prawdziwa tolerancja wymaga szacunku i uznania racji bytu innego zdania. Karta, co widać po przytoczonych wcześniej treściach rezolucji PE i opinii prawnych wydawanych na jej podstawie, stara się wprowadzić ujednolicony system publicznej moralności, który zagraża uznawaniu opinii odmiennych od dopuszczanych przez Kartę, jak np. w sprawie małżeństw par homoseksualnych.
7. Ochrona odbywa się w poszczególnych państwach, z których wszystkie są członkami Rady Europy. Unia ma przystąpić do istniejącej Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, która uchodzi za najskuteczniejszy system ochrony praw człowieka na świecie. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu już dawno wypracował koncepcję useful effect, wg której państwa nie mogą uciekać od odpowiedzialności za swoje akty z tego powodu, że przystąpiły do UE. Dlatego już obecnie UE nie pozostaje poza kontrolą swoich aktów z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka, a przystąpienie do Konwencji przez UE umożliwi pełną kontrolę jej aktów. Przyjęcie Karty jest zatem wprowadzeniem konkurencyjnego standardu ochrony praw człowieka, który komplikuje ten system i nie służy obywatelom.
8. Poprzez widoczną w treści Karty manię tropienia wszelkich przejawów nierówności powoduje ona, że w krajach UE zawsze będzie można dostrzec istnienie tych nierówności, gdyż absolutna równość jest niemożliwa. W związku z tym zawsze będzie możliwe dostrzeganie przejawów łamania praw człowieka, co z kolei będzie osłabiać chęć stanowczego występowania w obronie tych praw w krajach, gdzie są one rzeczywiście łamane na szeroką skalę, tj. w Białorusi, Rosji lub Sudanie. Niezdolność UE do stanowczego wystąpienia w obronie praw człowieka w regionach powszechnie zagrożonych ich naruszaniem, a także społeczna nieczułość na te naruszenia, jest efektem polityki równościowej, która dąży do osiągnięcia „raju na ziemi”.
9. Większość ludzi na świecie wyraża przekonanie, że życie na Ziemi jest częścią „boskiego planu”. Usilnie laicka polityka europejska nie będzie znajdowała uznania u tych ludzi i będzie powodowała dodatkowe kłopoty w relacjach z ich narodami. Szczególnie widoczne jest to w związku z problemem imigrantów z krajów muzułmańskich, szeroko zwracających się przeciw ich nowym ojczyznom, w których nie dostrzegają wartości, które mogliby szanować. Dawna Rzeczpospolita o bardzo silnej wierze ludowej, a także posiadająca liczne mniejszości etniczne i religijne, nie miała problemów z ich asymilacją. Mamy wspaniałą tradycję tolerancji; po co próbować nowych rozwiązań?

10. W historii integracji europejskiej mieliśmy do czynienia z osobnymi stanowiskami państw, z których najważniejszym była polityka „pustego krzesła” Francji w latach 60-tych. Wielka Brytania, Irlandia, Szwecja i Dania posiadają tzw. opt-outs w tak istotnych dziedzinach prawa UE, jak Schengen czy wspólna waluta. Niemcy są najczęściej blokującym decyzje krajem, a Traktat konstytucyjny upadł w referendach we Francji i Holandii. Z Karty Praw Podstawowych zrezygnowała już Wielka Brytania, Polska nie będzie więc w swoim sprzeciwie osamotniona!

Poland and the Charter of Fundamental Rights of the European Union.